Zamek w Golubiu - Dobrzyniu, gmina Golub-Dobrzyń

fot. luty 1998

Prace nad wznoszeniem właściwej – murowanej konstrukcji zamku zaczęły się około 1300 r. z inicjatywy komtura Konrada von Sacka. Budowę kontynuowali jego następcy – Herman i Luther z Brunszwiku. Warownia składała się z ukończonego około 1330 r. zamku wysokiego na planie czworoboku i przedzamcza czyli części gospodarczej – ze stajniami, stodołami i spichlerzami. Ceglane mury zamku wysokiego wieńczyły blanki i umacniały przypory, z tzw. „wysoką” ośmioboczną wieżą w narożniku północno-wschodnim – ostatnim punktem obrony. W podziemiu wieży znajdował się dwupoziomowy, wentylowany loch więzienny, zaopatrzony w latrynę. Na tzw. międzymurzu – pobudowano dwie wolnostojące okrągłe wieże. Wejścia na zamkowy dziedziniec strzegła ciężka brama, którą otwierał pilnujący drogi odźwierny. Na wypadek oblężenia pośrodku dziedzińca wykopano głęboką studnię (dziś zasypaną). Jak głosi tradycja, z zamkowych piwnic można się było wydostać podziemnymi przejściami do miasta. Parter zajmowały pomieszczenia gospodarcze – kuchnia, piekarnia, stajnia, warsztaty, dzięki czemu oblegany zamek mógł być niezależny od przedzamcza i dłużej stawiać opór. Drugie piętro zajmowała załoga oraz przechowywano zboże i broń.

Na pierwszym piętrze mieściły się: kaplica, infirmeria (szpital), kapitularz i refektarz. Ciekawostką jest, że w kaplicy pod wezwaniem św. Krzyża zastosowano – jako jedno z najwcześniejszych na terenie państwa krzyżackiego – trójprzęsłowe sklepienie gwiaździste. W murze kaplicy schowane były dwie cele pokutnicze z widokiem na ołtarz. W refektarzu jadano posiłki, grano w szachy oraz wyprawiano uczty, w kapitularzu odbywały się narady. Wspólna sypialnia braci zakonnych zwana dormitorium zajmowała północne skrzydło zamku, a w zachodnim znajdowały się prywatne  komnaty komtura.

Stojącą na granicy Państwa Zakonnego warownię próbował zdobyć już w 1295 r. Władysław Łokietek z wojskami litewskimi. Bezskutecznie. W bitwie pod Grunwaldem zginął golubski komtur Mikołaj de Roder, ale zamek podczas tej wojny nie odniósł większych szkód – prawie bez walki załoga poddała go Polakom. Pokój zawarty w 1411 roku w Toruniu zdecydował o powrocie zamku w krzyżackie ręce. W 1422 roku Władysław Jagiełło w tzw. wojnie golubskiej zdobył szturmem zamek, ale pod koniec tego samego roku odzyskali go krzyżacy.

W 1454 roku Związek Pruski, który wypowiedział posłuszeństwo Państwu Zakonnemu przekazał zamek, królowi polskiemu. Załoga poddała się praktycznie bez walki. Kazimierz Jagiellończyk w trakcie wojny trzynastoletniej nakazał umocnić warownię, tak że w 1460 roku czeskie wojska najemne walczące po stronie polskiej przez dwa lata zdołały obronić się w niej przed atakiem zaciężnych wojsk krzyżackich nie poddając zamku do II pokoju toruńskiego w 1466 roku. Ziemia chełmińska w wyniku jego ustaleń stała się częścią tzw. Prus Królewskich, a twierdza w Golubiu siedzibą polskich starostów.

Gdy w 1611 roku król Zygmunt III Waza nadał starostwo golubskie swej siostrze, dawna krzyżacka twierdza, a potem siedziba starostów, zyskała rangę letniej rezydencji królewny. Anna Wazówna około 1623 r. zmieniła zamek-klasztor w renesansowy pałac, zastępując architektoniczne elementy obronne dekoracyjnymi. Mury zwieńczono otynkowaną attyką, a w narożnikach postawiono okrągłe wieżyczki nakryte kopułkami. Na ścianach elewacji i attyk wykonano techniką sgraffitową figuralne ozdoby.

Skrzydła zamku przykryto jednospadowym dachem i blachą miedzianą. Zmieniono, poza kaplicą, wielkość oraz kształt okien i drzwi. Kapitularz ozdobiono malowidłami. Pomieszczenia drugiego piętra zostały powiększone, aby ulokować w nich dworzan i licznie odwiedzających rezydencję gości, w tym króla i jego dwór. Średniowieczna przybudówka przy wjeździe do zamku została przekształcona w pałacyk Anny Wazówny. Na zboczach zamku od południa powstały ogrody, gdzie królewna – interesująca się botaniką i praktykująca ziołolecznictwo – uprawiała rośliny i krzewy.

Po śmierci Anny Wazówny w 1625 r. zamek pozostał w kobiecych rękach, ponieważ starostwo golubskie obejmowały kolejno: druga żona Zygmunta III Wazy, królowa Konstancja Austriaczka, po 1631 r. jej córka – królewna Anna Katarzyna, a w 1638 żona Władysława IV, Cecylia Renata. Od 1645 r. zarządzanie zamkiem przejmowały rodziny: Szczawińskich, Lubomirskich, Grudzińskich, Denhoffów i Wesselów.

W czasie wojen szwedzkich 1626-1629 i 1655-1660 zamek został splądrowany. Ucierpiał także podczas wojny północnej 1700–1721. Wojny zrujnowały miasto i zubożyły jego mieszkańców lecz zamek – jak stwierdzono podczas lustracji w 1765 roku – wymagał tylko nielicznych napraw. W ruinę obróciły się natomiast mury i zabudowania przedzamcza.

Pierwszy rozbiór Polski w 1772 roku zamek stał się siedzibą urzędów pruskich, w kaplicy odbywały się nabożeństwa luterańskie, a część pomieszczeń przeznaczono na mieszkania dla pruskich zarządców. Budowla z upływem czasu zaczęła niszczeć. W czasie kampanii napoleońskiej Francuzi usunąwszy pruskich urzędników wykorzystywali zamek jako lazaret. W 1817 roku zamek znacznie ucierpiał  z powodu nadleśniczego Richtera, który – wprowadzając się do prawego skrzydła – w ramach oszczędności rozebrał i wykorzystał jako opał drewnianą galerię. Na domiar złego w 1831 roku zamek objął nowy dzierżawca, który zamieszkał na górnym piętrze, przeznaczając parter na obory, a na dziedzińcu urządzając gnojowisko. Od 1833 roku dawna krzyżacka twierdza pełniła także przejściowo funkcję więzienia. Nie odnawiany zamek powoli zamieniał się w ruinę, a dzieła zniszczenia dopełniał żywioł. W 1842 roku huragan przewrócił część attyki wschodniej na dach, wskutek czego zawaliły się sklepienia aż do samych piwnic. W 1867 roku w podobny sposób uległo zniszczeniu skrzydło północne i część południowego – w tym sklepienie gotyckiej kaplicy. Choć w złym stanie, zamek od 1883 roku służył jeszcze jako szkoła i mieszkanie dla nauczyciela.

W 1904 roku przeznaczono fundusze na niezbędne naprawy zamku. W 1907 roku cesarz Wilhelm II, interesujący się architekturą zakonu krzyżackiego, znalazł środki na naprawę powstałych szkód. W 1920 roku, gdy zamek leżał już ponownie w granicach Polski. urządzono w nim muzeum regionalne. Zabytek znajdował się wówczas w złym stanie. Prac naprawczych wymagały zwłaszcza dachy, stropy i korony murów. Dopiero w 1937 roku przeprowadzono remonty dachu i niektórych pomieszczeń przeznaczonych dla muzeum. Odsłonięty i zabezpieczony został również gotycki portal do kaplicy. Po wybuchu II wojny światowej, w latach 1941–1944, prowadzono tu obóz szkoleniowy dla młodzieży hitlerowskiej. Podjęte prace adaptacyjne – według projektu Hansa Riecherta z Gdańska – przerwały działania wojenne, w wyniku których część wnętrz uległa dewastacji.

Po II wojnie światowej zamek został naprawiony i odbudowany. Był jednym z pierwszych zamków w Polsce na którym odbywały się turnieje rycerskie w XX wieku. Podczas uroczystości sylwestrowych w rolę ducha Anny Wazówny wcielała się aktualna Miss Polonia.

więcej: www.zamekgolub.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież