Zamek w Radzyniu Chełmińskim, gmina Radzyń

fot. grudzień 2008

fot. lipiec 2007

fot. sierpień 1998

fot. grudzień 1993

Tak wspaniałych ceglanych ruin w Polsce nie uświadczysz! Dawno w Radzyniu nie byłem - minęło jakieś 6 lat - ale wspomnienie pierwszej wizyty nadal tkwi w mej pamięci. I to mocno! Było to zimą 1991 roku. Jadąc z przyjacielem PKS-em nie spodziewaliśmy jakichś mocnych wrażeń. Trzeba tu wspomnieć, że nie był to ten okres w rozwoju ludzkości, kiedy można było wyjąć sobie komóreczkę i wcześniej zapoznać się z okolicą.  O necie zapomnijcie, o komórze tym bardziej. Jechaliśmy od strony Grudziądza. Kilka kilometrów od Radzynia zobaczyliśmy dwie monumentalne wieże. Nie mogliśmy od nich oczu oderwać. Widok powalał. Zapamiętać go nietrudno, bo naprawdę zapierał dech w piersiach. Może nie na wszystkich działa to tak samo, lecz nam utkwił w pamięci na stałe. Wtedy można było ruiny oglądać tylko z zewnątrz, ale to wystarczyło. Teraz, po latach, kiedy rozmawiamy o pierwszej wizycie w Radzyniu na każdym z nas robi ona podobne wrażenie. Widok wspaniały, niezapomniany. Byłem w Radzyniu jeszcze kilkukrotnie, lecz ten pierwszy pobyt najbardziej utkwił mi w pamięci. Jeśli ktoś z Was będzie w okolicy - zachęcam, wręcz sugeruję... no dobra, obowiązkowo zajedźcie do Radzynia! Tym bardziej, że teraz ruiny można oglądać również wewnątrz, w tym zachowane częściowo piwnice oraz  sale piętra z kaplicą. Niestety bez sklepienia. Nie wiem jak teraz, ale można było również wejść na jedną z wież.

Krzyżacy lokowali Radzyń w 1234 roku na prawie chełmińskim. Zamek zaczęli wznosić w końcu XIII wieku. Budowa trwała do lat trzydziestych wieku następnego. Był on siedzibą komtura oraz konwentu. Konwent pomagał zarządzać komturowi. Wg statutów składał się, konwent nie komtur, z 2 braci – kapłanów oraz 12 braci – rycerzy, pełniących niższe funkcje urzędnicze (rybickiego, leśnego, piwnicznego, mistrza młyńskiego, szatnego, szafarza, i inne, powoływane do konkretnych potrzeb, jak mistrza kamienniczego w okresie budowy/przebudowy zamku). Zastępcą komtura był komtur domowy.

Gotycki zamek, nie został zniekształcony późniejszymi przebudowami i rekonstrukcjami. Do dziś można podziwiać idealnie geometryczny rzut oraz bogactwo dekoracji architektonicznej i rzeźbiarskiej. Lekkość, finezja, styl i elegancja. Jako wzorcowy zamek- klasztor posiadał salę zwaną refektarzem, miejsce zebrań czyli kapitularz, wspólną sypialnię - dormitorium oraz infirmerię, w której przebywali chorzy. W skrzydle południowym znajdowała się i znajduje zresztą do dziś, kaplica oraz przejazd bramny.

W 1397 roku założone zostało w Radzyniu antykrzyżackie Towarzystwo Jaszczurcze pod przewodnictwem Mikołaja z Ryńska. Niestety Mikołaj w wyniku swej działalności stracił głowę. I to dosłownie. Krzyżacy ścieli go w Grudziądzu mordując też wszystkich jego męskich potomków. W 1440 roku Radzyń przystąpił do kolejnej antykrzyżackiej organizacji -  Związku Pruskiego. W roku 1454 jego przedstawiciele zdobyli zamek i już nie oddali do końca trzynaście lat trwającej wojny. W 1466 zamek stał się siedzibą polskich starostów. Północna część warowni legła w gruzach w latach 1626-1629, w czasie walk między hetmanem Stanisławem Koniecpolskim a szwedzkim władcą Gustawem Adolfem. Po tej akcji zamek nie podniósł się już z ruin. Po przejęciu w 1772 władze pruskie rozebrały 3 skrzydła.

Zamek, co na północy jest niejako normą, został zbudowany z cegły. Jego plan jest prostokątem, no powiedzmy, że może nawet i kwadratem o boku ok. 50 m. Środek zajmował krużgankowy dziedziniec. W narożnikach pięły się 4 prostokątne wieże. Nad nimi zapewne górował ośmioboczny, potężny stołp czyli wieża ostatecznej obrony.

Od 2001 roku siedzibę na zamku ma bractwo rycerskie. Zajmuje się organizowaniem turniejów rycerskich, jarmarków i warsztatów historycznych.

Od 2007 roku na terenie zamku prowadzone są rok rocznie badania archeologiczne. W 2014 odkryte został fragmenty pieca, który ogrzewał... no właśnie co? Latrynę? Właśnie pod gdaniskiem był usytuowany. Choć pewnie jego rola była inna jest, trudno coś na jej temat więcej powiedzieć. Odkopano także dwie cegły z odciśniętymi łapami psa oraz znakiem krzyża. Być może są to gmerki cechu ceglarzy. Mogą to również być znaki odstraszające w klasztorze złe duchy i demony. Więcej na temat tegorocznych odkryć w Gazecie Pomorskiej.

więcej: http://zamek-radzyn.pl

gmina Lanckorona

fot. luty 1997

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież