gmina Toruń

fot. lipiec 2008

fot. grudzień 2004

fot. czerwiec 1996

 

fot. grudzień 1993

 

Zamek Krzyżacki w Toruniu był pierwszym, jaki powstał na ziemi chełmińskiej. Szukając dogodnego miejsca, Krzyżacy wybrali dość znaczne wzniesienie nad Wisłą, nad którym rozplanowali swój zamek, nadając mu podkowiasty kształt. Wykopaliska archeologiczne, prowadzone tu w latach 1958-66, wykazały, że około X w. istniał w tym miejscu gród obronny. Po translokacji miasta w latach 1233-36 zaczęto wznosić zamek krzyżacki, zapewne najpierw drewniany, a następnie kamienno-ceglany. W ciągu XIII i XIV w. powstała zabudowa zamku komturskiego. Wybudowano skrzydło południowe z kaplicą, refektarzem, dormitorium i kuchnią. Następnie powstały: kapitularz, potężna ośmioboczna wieża, studnia, wieża sanitarna zwana "Gdaniskiem" i pozostałe budynki gospodarcze. Po bitwie grunwaldzkiej (1410 r.) zaczęto wzmacniać mury obwodowe i dostosowano zamek do większej liczby załogi. W 1420 r. na zamku wybuchł pożar, w gaszeniu którego mieszkańcy Torunia nie udzielili załodze krzyżackiej pomocy. Była to zapowiedź tego, iż panowanie "panów w białych płaszczach z czarnym krzyżem" powoli się kończy. W 4 lutego 1454 r. na znak ogólnego powstania torunianie oblegają zamek, który po czterech dniach zostaje przez nich zdobyty. Na polecenie Rady Miejskiej zamek toruński zostaje zniszczony przez mieszczan. Do dnia dzisiejszego zachowały się jedynie części fosy zamkowej, dolne partie zamku głównego i w dobrym stanie zachowane "Gdanisko". W chwili obecnej teren zamku służy jako miejsce rekreacji i wypoczynku dla mieszkańców miasta.

"Od północy do zamku właściwego przylegało przedzamcze. Miał się na nim znajdować budynek komtura wraz z jego kaplicą i zbrojownią. Oddzielna zbrojownia, pozostająca do dyspozycji całego konwentu, była na zamku właściwym. Prawdopodobnie na przedzamczu znajdowała się firmaria (infirmeria), czyli szpital dla chorych braci, a także łaźnia
W 2. połowie XIV w. wzniesiono na przedzamczu tzw. "nowy gmach", w którym urządzono m.in. nowy refektarz. Poważną część przedzamcza zajmowały budynki gospodarcze: piekarnia, browar, spichlerz, wozownia, stajnia, obora, kuźnia, warsztat płatnerski i kilka innych pomieszczeń lub budynków magazynowych. Nie potrafimy bliżej określić czasu ich powstania, ale wiele z nich musiało istnieć już w XIII w. Z przedzamczem stykały się budynki młyna zamkowego, położonego nad strugą Postolsko, nieco powyżej gdaniska. Dochody z tego młyna do 1262 r. czerpało miasto Toruń. Dopiero w tym roku miasto przekazało swoje prawa do niego Zakonowi. W latach 1422-1424 Krzyżacy wybudowali jeszcze jeden młyn, położony poniżej gdaniska. Od tego momentu stary młyn nazywany był "górnym", a nowy "dolnym".
Tereny położone na wschód od zamku pozostawały pod bezpośrednim zwierzchnictwem Zakonu jako tzw. wola zamkowa. Na niej znajdowały się obory dla bydła i świń, magazyny drewna. Mieszkali tu także pachołkowie i ludność służebna Zakonu.
Z budową zamku historycy wiążą powstanie komturstwa toruńskiego. Według najnowszych badań komturstwo to obejmowało swoim zasięgiem pierwotnie także tereny, z których później utworzono komturstwo bierzgłowskie (1263 r.) i kowa1ewskie (około 1275 r.) oraz zapewne też dobra elgiszewsko-golubskie (do 1254 r.). Obszar pierwotnego komturstwa toruńskiego ciągnął się zatem szerokim pasem wzdłuż środkowej i dolnej Drwęcy, a następnie Wisły aż po Czamowo. Później komturstwo toruńskie obejmowało Stare Miasto Toruń wraz ze wsią Mokre, Nowe Miasto Toruń, zamek w Starym Toruniu wraz z folwarkiem, młyn i folwark w Lubiczu oraz dwory w Mlewcu i w Jedwabnie.

T. Jasiński, Toruń XIII-XIV wieku, w: Historia Torunia, t. 1,
pod red. Mariana Biskupa, Toruń 1999.

 

Legenda o kucharzu Jordanie

 

W lutym 1454 roku na zamku krzyżackim odbywała się uczta na cześć przybyłych dostojnych gości. Tymczasem pod zamkowym murem zbierali się toruńscy mieszczanie przygotowujący się do zdobycia i zniszczenia zamku. Już od dawna toruńscy mieszczanie mieli bowiem dość krzyżackiego panowania. Krzyżacy już od kilkudziesięciu lat ograniczali przywileje miasta, przejmowali kontrolę nad wiślanym handlem. Zaprzyjaźniony z mieszkańcami miasta zamkowy kucharz Jordan czekał, aż biesiadujący rycerze uraczą się miodem i winem z zamkowych piwnic, by dać toruńskim mieszczanom znak do ataku na zamek. Stanął więc na zamkowej wieży ze swa nieodłączną chochlą. Gdy nastała odpowiednia chwila dał nią umówiony znak i mieszczanie przystąpili do szturmowania zamkowych murów. Kucharz ciekawy był jaki będzie efekt ataku, stał więc dłuższą chwilę na zamkowej wieży obserwując przebieg walk. Zaskoczeni Krzyżacy nie byli przygotowani do obrony. Tymczasem atakujący mieszczanie szybko pokonali zamkowe fosy i mury. W pierwszej kolejności postanowili jednak wysadzić w powietrze zamkową wieżę. Szybko założono i podpalono lont. Niestety Jordan nie zdążył zbiec z wysokiej wieży. Wybuch zastał go w połowie drogi. Siła wybuchu była tak wielka, że kucharz wyleciał wysoko w powietrze. Długo szybował, aż wylądował na jednej z toruńskich bram miejskich - na Bramie Chełmińskiej. Blady ze strachu siedział na bramie tak długo, aż walki ustały i mieszczanie szczęśliwi z odniesionego zwycięstwa wracali do swych domów. Wśród okrzyków radości zdjęto Jordana z bramy, a szczęśliwi torunianie postanowili w szczególny sposób wynagrodzić dzielnego kucharza. Na bramie, na której wylądował, zawieszono tabliczkę przedstawiającą Jordana z chochlą w ręku, przypominającą o wyczynie kuchcika. Wisiała tam przez wiele lat. Obecnie można ją oglądać w toruńskim muzeum mieszczącym się w ratuszu.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież