Zamek w Muszynie, gmina Muszyna

fot. sierpień 1996

Pozostałości wieży i muru tarczowego znajdują się na szczycie stromej góry o wysokości 527 m n.p.m., nazywanej Baszta lub Zamczysko. Wznosi się ona na prawym brzegu Popradu między wpadającymi do niego potokami Muszynką i Szczawnikiem. Niektóre opracowania podają, że zamek ten zbudowany został przez Berżewickich herbu Tatry w 1301 roku z fundacji królewskiej, inne, że na przełomie XV i XVI wieku, po zburzeniu starszej warowni przez Macieja Korwina na początku lat 70. XV wieku. Być może jedno nie przeszkadza drugiemu :)

Zamek wraz z dobrami został nadany biskupowi krakowskiemu Janowi Muskacie przez króla węgierskiego Władysława. Później włączono je do polskich dóbr koronnych jako królewszczyznę; w 1391 roku, za panowania Władysława Jagiełły, zostały odzyskane dla biskupstwa krakowskiego przez biskupa Jana z Radliczyc.

Zamek na górze Baszta strzegł granic między Polską a Węgrami; jego załoga czuwała nad bezpieczeństwem szlaku handlowego biegnącego wzdłuż Popradu na Węgry. Przez długi czas stanowił rezydencję starostów tzw. Państwa Muszyńskiego (zwanego także kluczem lub kresem muszyńskim), samodzielnej jednostki administracyjnej z własną administracją, wojskiem i sądownictwem, pozostającej we władaniu biskupów krakowskich do rozbiorów Polski. W XVII wieku, zamek w dalszym ciągu pełnił funkcje obronne. Został opuszczony w drugiej połowie XVIII wieku i popadł w ruinę.

Legenda głosi, że w czasie potopu szwedzkiego, starosta muszyński, Bedliński, kazał drążyć w podziemiach zamku tajemne lochy, w których ukrył skarby; strzeże ich para skamieniałych dzieci: dziewczynka i chłopiec. Inna legenda mówi, że w lochach jest ogromna sala, w której śpią zaczarowani żołnierze, budzący się na chwilę raz do roku, w Niedzielę Palmową; kiedyś ożyją, połączą się ze śpiącymi rycerzami z Tatr i stoczą zwycięską bitwę z wrogami Rzeczypospolitej.

Jedną z legend związanych z zamkiem w Muszynie przytacza Maciej Bogusz Stęczyński w "Okolicach Galicji" z 1847 roku. Tłumaczy ona, w jaki sposób zamek stał się własnością biskupów krakowskich.

"...mieszkał w tym zamku dziedzic onego, a nazywał się Paloch; gdy się już zestarzał, a ciężką złożony chorobą, czuł śmierć zbliżającą się, opadły go jak liście z drzewa zimowym szronem sparzone wszystkie dawne nadzieje, żądze i myśli, i zapragnął widzieć raz jeszcze brata mieszkającego w Węgrzech. Godziny i dnie uchodziły unosząc z sobą ostatki sił chorego; brat nie przybywał, bo przybyć czy nie chciał czy nie mógł. I chory urażony obojętnością rodzonego brata, podniósł się z łoża, kazał zawieść do Krakowa, i tam zajechał w gościnę godną jego wieku i słabości, do klasztoru. Nie mogąc ostatniej znaleźć pociechy w uczuciach rodzinnych szukał jej w uczuciach religijnych; co mu ziemia odmawiała, tego szukał w niebie; a umierając zapisał ów zamek rodzinny klasztorowi. A później biskup jakiś krakowski zwiedzając to miejsce tak sobie je upodobał, te wszedł w ugodę z klasztorem, i inną włość dał mu w zamianę, a sam stał się panem zamku i włości. Takim to sposobem wedle podania stała się Muszyna częścią dóbr należących do dawniejszego biskupstwa krakowskiego."

Skrót tekstu ze strony: www.wikipedia.pl/Zamek_w_Muszynie

 

Artykuł Iwony Kamieńskiej z Gazety Krakowskiej z 2012-05-22.

Wykopaliska w okolicach ruin zamku muszyńskiego

Burmistrz Muszyny Jan Golba będzie zabiegał o odbudowę zamku w uzdrowisku nad Popradem. Chciałby, aby w murach odtworzonego zabytku znalazły się sale muzealne i część użytkowa - przynajmniej z kawiarenką i sklepikiem z pamiątkami.

- Znajdę chętnych, którzy sfinansują taką inwestycję na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego - zapowiada Golba. - Musimy mieć tylko zgodę konserwatora zabytków, aby przystąpić do działania.
Dużą nadzieję wiąże z najbliższym posiedzeniem Wojewódzkiej Rady Ochrony Zabytków, które odbędzie się w ostatnich dniach maja w Muszynie.
- Będziemy rozmawiać właśnie na ten temat - dodaje burmistrz.
Zasadniczym problemem jest brak materiałów źródłowych, na podstawie których można odtworzyć dokładny wygląd zamku.
Prace archeologiczne pozwalają już teraz wysunąć wniosek, że była to bardzo okazała budowla o charakterze rezydencji. Służyła ona biskupom krakowskim.

więcej: www.zamek.muszyna.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież