Pieskowa Skała, gmina Sułoszowa

fot. lipiec 2008

fot. listopad 2001

fot. sierpień 1994

Pierwsza wzmianka o zamku w Pieskowej Skale pochodzi dopiero z 1315 roku, kiedy to Władysław Łokietek zezwolił niejakiemu Mikołajowi lokować wieś między Kosmolowem, Sułoszową a zamkiem w Pieskowej Skale. Niewykluczone również, że założenie grodu przez Henryka Brodatego w 1228 r. wiązane przez niektórych historyków z Grodziskiem dotyczy właśnie Pieskowej Skały. Wg Długosza powstanie zamku wiąże się z okresem panowania Kazimierza Wielkiego i jego ożywioną działalnością budowlaną. Przypuszcza się jednak, że relacja ta dotyczy przebudowy istniejącego tu założenia obronnego. Długosz podaje, że w 1377 r. Ludwik Węgierski nadał zamek Piotrowi Szafrańcowi z Łuczyc dla złagodzenia sporu powstałego między węgierskimi dworzanami króla a Piotrem Szafrańcem, który w konsekwencji bójki miał zostać ranny i stracić ucho. Pełne prawo własności zamku uzyskali Szafrańcowie dopiero w 1422 r. od Władysława Jagiełły, który za wierną służbę i udział w bitwie pod Grunwaldem nadał zamek Piotrowi Szafrańcowi, podkomorzemu krakowskiemu (do tego bowiem czasu zamek w Pieskowej Skale stanowił własność Korony). Zamek Pieskowa Skała wraz z wymienionymi dobrami spoczął w rękach rodziny Szafrańców aż do 1609 roku.

W 1442 r. zmarł Piotr Szafraniec (syn seniora). Odtąd zrywają się kontakty Szafrańców z dworem królewskim, a ich następcy (Piotr, jego syn również Piotr i wnuk Krzysztof) zajmowali się alchemią, czarną magią i rozbójnictwem, napadając na wędrujących kupców. Szczególnie Piotr Szafraniec (zmarły w 1458 r.) wielką i sromotną hańbą w tej mierze słynął - czytamy w Kronice Marcina Kromera, a Krzysztof w 1484 r. z rozkazu króla Kazimierza Jagiellończyka został ścięty w Baszcie Senatorskiej na zamku krakowskim.

Z powodu braku materiałów źródłowych i przekazów ikonograficznych nie wiadomo jak wyglądał zamek w XV w. Na podstawie rekonstrukcji XV-wiecznego zamku wg prof. Alfreda Majewskiego uważa się, że zabudowa wzgórza zajmowała dwa poziomy. Wyżej, 38 m nad dnem Doliny Prądnika i drogą, znajdowała się kwadratowa wieża strażnicza z dwoma budynkami mieszkalnymi i małym dziedzińcem wewnętrznym, niżej zaś - na poziomie dzisiejszego dziedzińca arkadowego - studnia i zabudowania gospodarcze, do których przylegał mur obronny.

Ze średniowiecznym zamkiem gotyckim wiąże się legenda, która wspomina, że w jego baszcie była więziona jedna z córek Toporczyków, Dorotka, kochająca giermka - lutnistę, przemocą wydana za starego Szafrańca. Po pewnym czasie zjawił się wybawca kochanek, przebrany w zakonny habit, pragnąc ją stamtąd wydostać. Obydwoje zostali jednak schwytani przez służbę i otrzymali średniowieczne wyroki: giermka rozszarpały konie, włócząc go po stokach góry, a Dorotka znalazła śmierć głodową w baszcie zamkowej. Podobno przez pewien czas jej ulubiony pies, wiedziony instynktem, z trudem wdrapywał się na wysoką skałę (nazywaną w związku z tym niekiedy - Pieskową) i do baszty przynosił resztki jedzenia. Miejsce, na którym znajdowało się legendarne więzienie nazywa się Skałą Dorotki.

Od 1542 r. zamek był w posiadaniu Hieronima Szafrańca, sekretarza króla Zygmunta I Starego. Podobno miał podjąć się jego przebudowy w 1 poł. XVI w., z udziałem włoskiego architekta Mikołaja Castiglione, jednak wprowadził tylko pewne elementy renesansowe do wnętrz zamkowych w Pieskowej Skale.

W 1557 r. zamek odziedziczył stryjeczny brat Hieronima, Stanisław, który dokonał przebudowy gotyckiego zamku w stylu renesansowym, wzorując się na wawelskiej rezydencji. Franciszek Siarczyński pisze, że Stanisław Szafraniec z Pieskowej Skały zamek wspaniały wystawił, ogrody zasadził, stawy i zwierzyńce założył. Dom tak był sprzętami ozdobiony, iż go z królewskim równano, a potomkowie jeszcze i w następnym wieku w tymże go stanie bez odmiany dla pamiątki utrzymywali. Data "1578" wykuta we fryzie obramienia okiennego przed wejściem na dziedziniec wewnętrzny dotyczy prawdopodobnie zakończenia przebudowy zamku.

S. Szafraniec, jako gorący zwolennik reformacji, w swych posiadłościach zakładał zbory kalwińskie i ariańskie (m.in. w sąsiedniej Sułoszowej). Otaczał się ludźmi nauki i pióra, a wyrazem jego literackich zainteresowań były przyjazne kontakty z Mikołajem Rejem, który w swej twórczości niejednokrotnie podkreślał zasługi Szafrańców.

Ostatnim właścicielem zamku z rodziny Szafrańców był Jędrzej, syn Stanisława. Po jego bezpotomnej śmierci w 1608 r. zamek ciągle zmieniał właścicieli. Początkowo był w posiadaniu Macieja Łubnickiego, a później Zebrzydowskich (jeden z nich - Mikołaj był inicjatorem i przywódcą rokoszu przeciwko Zygmuntowi III Wazie). W 1640 r. zamek przeszedł w ręce Michała Zebrzydowskiego (syna Jana), starosty lanckorońskiego, który przede wszystkim wzmocnił system fortyfikacyjny i w pewnym stopniu zmienił sylwetkę budowli. Od strony wsch., z której zamek był ciągle narażony na ataki nieprzyjaciela, M. Zebrzydowski zbudował dwa potężne bastiony połączone kurtyną z bramą wjazdową pośrodku. Zamek uzyskał w ten sposób drugi dziedziniec, tzw. zewnętrzny. System obronny wprowadzony przez Zebrzydowskiego, wzmocniony ponadto drugą fosą przed elewacją kurtyny, reprezentował nowowłoski typ fortyfikacji, wykształcony we Włoszech w poł. XVI w. Był on wówczas nowoczesnym założeniem budzącym szeroki podziw. Zebrzydowski zbudował ponadto nad bramą wjazdową od strony dziedzińca wewnętrznego, wysuniętą ryzalitowo loggię oraz barokową kaplicę św. Michała na II piętrze.

W l. 1655-57 zamek zajęli Szwedzi, którzy dokonali w jego wnętrzach dużych zniszczeń.

W 1667 r. zamek przeszedł w ręce rodziny Wielopolskich herbu Starykoń. Pierwszy z nich, Jan Wielopolski, kanclerz koronny, starosta krakowski i poseł królewski, jeszcze w 1655 r. sprawując poselstwo króla Jana Kazimierza do cesarza rzymskiego Ferdynanda III w sprawie uzyskania pomocy na potrzeby wojny ze Szwedami, uzyskał od Ferdynanda III przywilej używania tytułu hrabiego na Pieskowej Skale. Tytuł ten zachowali także następni członkowie rodu Wielopolskich aż do 1842 r., bowiem do tego czasu zamek był w ich posiadaniu.

Pod koniec XVII w. wzmocniono nieznacznie obronę zamku przez wprowadzenie dział z hakownicami z siedziby Wielopolskich w Żywcu. Mimo to na pocz. XVIII w. został on ponownie oblężony przez Szwedów, a w 1718 r. uległ pożarowi, który stawił prawie cały zamek, z wyjątkiem części gotyckiej koło Skały Dorotki.
Wielopolscy (szczególnie Jan oraz Franciszek, wojewoda sieradzki), pełniąc wysokie urzędy w hierarchii państwowej rzadko przebywali w Pieskowej Skale, toteż zamek pozbawiony stałej opieki popadł w ruinę, którą zapoczątkowały wojny ze Szwedami i wspomniany pożar.

Dopiero jeden z ostatnich reprezentantów Wielopolskich - Hieromin, koniuszy koronny, a od 1768 r. starosta krakowski, wykazał większe zainteresowanie Pieskową Skałą. Opuściwszy swą siedzibę w Oborach pod Warszawą przeniósł się tu wraz z żoną Urszulą Potocką na stałe i dokonał wielkiej przebudowy zamku, w wyniku której zatracił on swój renesansowy charakter i stał się bryłą pozbawioną wyraźnych cech stylowych. Zamurowano wówczas loggię widokową, a krużganki dla lepszego ogrzania wnętrz zamieniono w ciąg oszklonych korytarzy. Przebudowano także prawie wszystkie wnętrza, ościeża okienne i drzwiowe, pokrywając je dekoracją malarską. Barwną polichromią pokryto także wsch. elewację zamku i wszystkie elementy dziedzińca arkadowego. Zbudowano drugie piętro nad budynkiem oficyny, a w miejscu gdzie dzisiaj jest ogród włoski powstał budynek o trzech kondygnacjach: najniżej były stajnie, do których wjazd prowadził pod mostem arkadowym przed bramą w wieży zegarowej, na poziomie dzisiejszego dziedzińca zewnętrznego założono wozownie, zaś I piętro zajmowały pomieszczenia dla służby łowieckiej. W tym czasie zamek prawdopodobnie uzyskał także dwa barokowe hełmy, jeden na baszcie okrągłej, drugi zaś na wieży Dorotki, co wskazuje akwarela Zygmunta Vogla z końca XVIII w. Pomimo tak gruntownej przebudowy, Wielopolski przywrócił jednak zamkowi splendor rezydencji magnackiej. Jako człowiek postępowy i mający zamiłowania kolekcjonerskie, zgromadził zbiór cennych dzieł sztuki, stając się w ten sposób właścicielem "muzeum Polski", urządzonego na wzór gabinetów holenderskich, tureckich i chińskich. Bogactwo wyposażenia zamku podkreślają zachowane do dziś inwentarze z 1778 r.
Zamek był wówczas odwiedzany przez znane osobistości, m.in. gościł w nim August III Sas, zanim został koronowany na króla Polski oraz Stanisław August Poniatowski. Ostatni nasz monarcha odwiedził zamek w 1787 r., już po śmierci Hieronima Wielopolskiego i po powrocie jego żony do Obór pod Warszawą, co świadczy o randze zamku i jego dobrym utrzymaniu, mimo że był on już coraz rzadziej zamieszkiwany.

W tym stanie zamek i dobra pieskoskalskie zakupił w 1842 r. Jan Mieroszewski, a po nim w 1846 r. przeszły w ręce jego syna Sobiesława Augusta Mieroszewskiego. Od tego czasu zamek przeżywał trudne chwile. Podczas pożaru latem 1850 r. spłonęły drewniane stropy oraz urządzenia komnat, natomiast wskutek kolejnego pożaru w 1853 r. runęła wieża na Skale Dorotki niszcząc sąsiednie zabudowania. Z powodu znacznych strat Mieroszewski rozebrał resztę starego zamku oraz budynek stajni i wozowni.

W czasie powstania styczniowego w 1863 r. zamek służył powstańcom z oddziału Mariana Langiewicza za czasowe schronienie i miejsce odpoczynku.

S. A. Mieroszewski w l. 1863-77 dokonał odbudowy zamku po pożarach przywracając mu stan z czasów Wielopolskich. Wnętrza uzyskały wtedy, jak się przypuszcza, wygląd eklektycznym. W tym czasie zbudowano także dwie dekoracyjne neogotyckie wieże w narożach bastionów od strony dziedzińca zewnętrznego, drewnianą altanę w Parku Zamkowym, kilka wieżyczek obserwacyjnych w bastionach i nadbudowano wieżę obok bramy wjazdowej, wieńcząc ją ostrosłupowym dachem (ponad dzisiejszą loggią). Zamek w tym stanie znalazł się w 1887 r. w rękach ostatniego z członków rodziny Mieroszewskich - Krzysztofa, który już w 1896 r. sprzedał dobra pieskoskalskie Michałowi Wilczyńskiemu z Warszawy, wywożąc cenniejsze sprzęty i dzieła sztuki do Krakowa. Był to w zasadzie koniec świetności dawnej rezydencji magnackiej.

Majątek pieskoskalski zmniejszył się wielokrotnie, na wierzchowinie wycięto lasy i rozebrano okoliczne folwarki. Pod koniec XIX w. zamek nabył adwokat Chmurski z Krakowa, który u jego stóp wybudował wille, nadając Pieskowej Skale charakter letniskowy na wzór Ojcowa. Jednocześnie cały majątek został zadłużony do tego stopnia, że wiosną 1902 r. została ogłoszona licytacja zamku.

Wśród wielu osób przyjeżdżających do powstającego w tym czasie letniska znalazł się Adolf Dygasiński, który na łamach "Kuriera Warszawskiego" rzucił hasło ratowania zaniedbanego zamku. Do jego apelu przyłączył się także Józef Zawadzki - lekarz i autor przewodnika po Pieskowej Skale. Dzięki ich głosom udało się odroczyć licytację i uzyskać kwotę 60 tys. rubli na wykupienie zamku. Założona z ich inicjatywy spółka (od 1905 r. Towarzystwo Akcyjne Zamek Pieskowa Skała) wykupiła zamek już w 1903 r., w rok po śmierci Adolfa Dygasińskiego.

Towarzystwo Akcyjne, na czele którego stanął dr Henryk Dobrzycki, przystąpiło do odremontowania zamku i jego adaptacji na pomieszczenia letniskowe. Założono tam również muzeum archologiczno-przyrodnicze, które jednak uległo zniszczeniu w czasie I wojny światowej.

W nowej funkcji zamek przetrwał do 1939 r. Podczas okupacji hitlerowskiej służył za czasowe schronienie dla setek osieroconych dzieci, głównie Zamojszczyzny i Wołynia oraz uchodźców po powstaniu warszawskim. Po wojnie na krótko pozostawał w gestii Ministerstwa Rolnictwa i mieścił zarząd spółdzielni rolniczych.

Od 1949 r. pod kierownictwem prof. dr Alfreda Majewskiego prowadzono w zamku prace badawcze i konserwatorskie. Odkryto wówczas krużganki arkadowe, maszkarony i kartusze herbowe na dziedzińcu, obramienia okienne, drzwiowe i loggię widokową. Do naszych czasów jednak nie zachowało się nic z autentycznego wyposażenia zamku. W latach 60. urządzano tu czasowe wystawy poświęcone dziejom zamku, powstaniu styczniowemu i sztuce renesansu. W 1970 r. w odrestaurowanych komnatach staraniem Państwowych Zbiorów Sztuki na Wawelu otwarto muzeum, którego profil ekspozycyjny i prezentowana tematyka wystawowa nie miały żadnego związku z historią zamku. Było to muzeum poświęcone przemianom stylowym w sztuce europejskiej od XIV do poł. XIX w. (rzeźba, malarstwo, meblarstwo, tkactwo, ceramika, wyroby przemysłu artystycznego). W zamku znajduje się ponadto biblioteka Sapiehów z Krasiczyna, licząca ok. 28 tys. tomów. Muzeum jest oddziałem Państwowych Zbiorów Sztuki na Wawelu.

Tekst ze strony: www.pieskowaskala.pl.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież