gmina Wojaszówka

zamek Kamieniec

fot. lipiec 1998

Z treści podań okresu romantyzmu wynika, że jeszcze w czasach pogańskich przed 966 rokiem istniało tu słowiańskie grodzisko z drewna otoczone wałem obronnym, wzmocnionym palisadą. Za istnieniem grodziska miał przemawiać argument, że w czasach panowania pierwszych Piastów granica między Polska a Rusią przebiegała wzdłuż rzeki Wisłok. Inne podanie głosi, że w miejscu późniejszego zamku wznosiła się pogańska świątynia, która miała spłonąć podczas tatarskiego najazdu.

W połowie XIV wieku za panowania Kazimierza Wielkiego (1333 – 1370) zbudowano zamek murowany. Ulokowano go najwyżej położonej powierzchni wzgórza. Był on typowym zamkiem górskim, o nieregularnym kształcie, gdyż budowniczowie musieli dostosować zarys budowli do warunków, które stworzyła przyroda. Zamek ten zwany wyższym (wysokim), a także odrzykońskim, nosi cechy stylu gotyckiego. Do naszych czasów zachował się ostrołukowy kamienny portal gotycki z końca XV wieku oraz wnęka we wschodniej ścianie zamku wysokiego. Po przyłączeniu przez Kazimierza Rusi Halickiej granica Polski przesunęła się daleko na wschód i zamek nie mógł już pełnić funkcji grodu granicznego. Również dobre stosunki Kazimierza z Węgrami nie przemawiały za koniecznością budowy dla zabezpieczenia południowych granic Polski. Najprawdopodobniej zamek odrzykoński zbudowano z myślą o obronie ważnego traktu handlowego łączącego już w połowie XIV wieku Węgry z Polską, który biegł przez Przełęcz Dukielską, Miejsce Piastowe i Krosno do Dębicy. Prócz zamku w Odrzykoniu drogi tej broniły nie istniejące już zamki w Łączkach Jagiellońskich, Twierdzy i Frysztaku.

Pierwsza wzmianka o zamku w Odrzykoniu pochodzi z 1348 roku. W dokumencie lokującym wieś Osobnicę koło Jasła wymieniony jest bowiem Mikołaj z Babic „burgrabia de Camyenecz”. Skaliste położenie grodu stało się powodem, iż zamek w Odrzykoniu nazwano Kamieńcem. Nazwa ta przyjęła się w nowszej historiografii, jako że określenie zamek odrzykoński odnosi się do tak zwanego zamku wyższego (wysokiego), w odróżnieniu od zamku niższego (niskiego), zwanego korczyńskim.

W końcu XIV wieku król Władysław Jagiełło nadał Kamieniec Klemensowi z Moskorzewa herbu Pilawa. Zamek z przynależnościami stanowił nagrodę dla Klemensa za skuteczną obronę Wilna przed Krzyżakami w 1390 roku. W 1397 ufundował zaś zamkową kaplicę. W 1399 podjął Klemens na zamku króla Władysława Jagiełłę, który w związku z pogarszającymi się stosunkami polsko – krzyżackimi, dokonał objazdu południowych rubieży kraju na wypadek spodziewanej dywersji sprzymierzeńca zakonu – Zygmunta Luksemburczyka. Pierwszy właściciel zamku – Klemens z Moskorzewa, pisał się Kamieniecki. Pełnił on urząd podkanclerza koronnego i był zaufanym doradcą Jagiełły i jego pierwszej żony Jadwigi.

Wnuk Klemensa – Henryk, odziedziczywszy zamek w 1448 roku, rozbudował go kierunku wschodnim. W ten sposób powstał zamek niższy zabezpieczony fosą. Również w tym czasie dokończono budowę prostokątnej baszty. Jej przeznaczeniem była obrona drogi wiodącej na teren dziedzińca. Wnętrze baszty wykorzystano na zbrojownię i więzienie. Pod koniec XV wieku Kamiennieccy otoczyli murem dziedziniec wschodni zwany także przedzamczem korczyńskim, co wynikło z podziału dóbr który nastąpił w 1512 roku. Największą sławą w rodzie cieszył się Mikołaj Kamieniecki (zmarł w 1515 roku) – pierwszy w Polsce dożywotni hetman wielki koronny od 1505 roku, starosta krakowski i sanocki. W roku 1509 odniósł on zwycięstwo nad Wołochami hospodara Bohdana pod Suczawą, zaś w roku 1512 rozgromił Tatarów pod Łopusznem i Wiśniowcem. Cieszył się wielkim zaufaniem Zygmunta Starego co potwierdza fakt powierzenia mu 1515 roku tymczasowej władzy w kraju, podczas swej wizyty w Wiedniu.

W okresie kiedy panami zamku w Odrzykoniu byli Kamiennieccy nastąpiły dwa ciekawe wydarzenia. Pierwsze to pobyt w zamku króla węgierskiego Jana Zapolyi (1487 – 1540) który był szwagrem Zygmunta Starego. Do zamku zawitał w 1527 roku, gdzie gościny udzielił m Marcin Kamieniecki – wojewoda podolski. O ile jednak dla właścicieli zamku pobyt króla węgierskiego był wielkim zaszczytem, to dla mieszkańców okolicznych wsi, w tym nawet Krosna stanowił prawdziwe utrapienie aż do czasu jego wyjazdu w 1528 roku. Drugie ważne wydarzenie miało miejsce w 1530 roku, kiedy to została zawarta umowa na Wawelu między Klemensem Kamienieckim – kasztelanem sanockim, a Sewerynrm Bonerem – kasztelanem bieckim, rabsztyńskim, żupnikiem królewskim. Na mocy tej umowy zamek niższy - czyli korczyński z przedmurzem, z prawem do kaplicy na zamku wyższym i z prawem do studni w przedmurzu zamku wyższego przechodzi na własność Seweryna Bonera, zaś zamek wyższy – czyli odrzykoński pozostał nadal we władaniu Kamienieckich. W umowie po raz pierwszy użyto określenia zamku niższego i wyższego. Tym samym mamy potwierdzenie podziału zamku już przed 1530 rokiem na dwie części. Obie były podzielone murem, zaś jako wspólną posiadały studnię i kaplicę. (Od 1528 roku Kamieniec wyższy był w zastawie u Bonerów za 2000 florenów).

Seweryn Boner (1486 – 1549) – główny bankier Zygmunta I, bogacz i mecenas sztuki, właściciel zamku w Ogrodzieńcu rozbudował zamek niższy w stylu renesansowym. W tym samym roku Boner ufundował na terenie posiadanej części zamku kaplicę, którą poświęcił biskup przemyski – Stanisław Tarło. Bonerowie byli właścicielami zamku niższego do 1593 roku. Po śmierci ostatniego, zamek odziedziczyli po kądzieli Firlejowie herbu Lewart. Natomiast zamek wyższy przeszedł w roku 1601 drogą kupna z Kamienieckich na Skotnickich. Już w roku 1605 właścicielem zamku wysokiego był Jan Skotnicki – kasztelan połaniecki, którego nagrobek znajduje się w kościele farnym w Krośnie.

W końcu XVI wieku zamek wyższy stał się siedziba arian – „braci polskich” . Główną rolę w propagowaniu idei arianizmu odegrali tu Moskorzewscy, którzy udostępnili kaplicę do odprawiania praktyk ariańskich. Ponieważ idee arian spotkały się z potepieniem ogółu szlachty, Kamieniec cieszył się w tym czasie złą sławą.

Jan Skotnicki przystąpił do odbudowy i przebudowy zamku. Sprowadził on murarzy z Krosna, którzy przebudowali schody prowadzące z zamku wysokiego do niskiego, na strychach dano ceglaną posadzkę, postawiono pięć kominów, natomiast na wieży zbudowali ganek i otynkowali mury. Odnowili także sprofanowaną kaplicę, którą poświęcił w 1621 roku biskup przemyski Jan Ważyk. Ślady tej przebudowy w postaci ceglanych murów przetrwały do naszych czasów.

Stosunki sąsiedzkie miedzy właścicielami obu części zamku nie układały się tak pomyślnie. Rodziny wiodły z sobą długie spory graniczne, na podstawie których powstała „Zemsta” hrabiego Aleksandra Fredry. Pretekstem do częstych i modnych w XVII wieku „sarmackich” sporów była – studnia! Znajdowała się ona na dziedzińcu zachodnim i zaopatrywała w wodę oba zamki. Następnie kłótnie objęły także kaplicę, mur graniczny a nawet pola uprawne. Sąsiedzi napadali się wzajemnie, niszczyli sobie sady, burzyli mury i wycinali krzewy winogron, którymi obsadzony był zamek. W 1606 roku przed sądem w Krośnie toczył się proces o prawo do korzystania ze studni zamkowej między Piotrem Firlejem a Janem Skotnickim. Wyrokiem sądu nakazano, by Piotr Firlej zbudował sobie osobną studnię. Wyrok pozostał jednak tylko nan papierze. W 1609 roku Piotr Firlej zaskarżył z kolei Skotnickiego o bezprawne wycięcie drzew owocowych w ogrodzie i zbudowanie na tym terenie cegielni... Tymczasem zaopatrzenie w wodę mieszkańców zamku wysokiego było bardzo uciążliwe, ponieważ trzeba ją było nosić konwiami po kamiennych schodach. Jeszcze bardziej uciążliwsza była jednak dostawa wody dla potrzeb mieszkańców zamku niskiego, szczególnie w czasie oblężenia. Noszono ją wiadrami po schodach, a następnie specjalnym przejściem wzdłuż północnego muru dostarczano do zamku niskiego. W okresie pokoju dowożono wodę w beczkach zaprzęgiem konnym.

Pierwowzorem w „Zemście” Cześnika Raptusiewicza był Piotr Firlej, zaś Rejenta Milczka – Jan Skotnicki. Klara – bratanica Częsnika to Zofia Skotnicka, zaś Wacław syn Rejenta to Mikołaj Firlej (w rzeczywistości brat, a nie syn Piotra). Pewne rozczarowanie może budzić fakt, że oblubieniec Zofii – Mikołaj Firlej, miał w chwili ślubu około 50 lat... Finał sporu dwóch rodzin Aleksander Fredro przedstawił w „Zemście”, jednak spory miedzy rodzinami nie zakończyły się bynajmniej trwałą zgodą jak to ukazał komediopisarz. Trwały jeszcze w 1657 roku, czyli w 37 lat po ślubie Zofii i Mikołaja.

Z początkiem 1657 roku za panowania Jana Kazimierza - Jerzy II Rakoczy książę siedmiogrodzki, sojusznik króla szwedzkiego Karola X Gustawa napadł na ziemie Rzeczypospolitej od strony południowo – wschodniej. Jego 25 tysięczna armia paliła dworki szlacheckie, wsie, grabiła świątynie. Jeden z jego oddziałów dotarł też pod Krosno. Ówczesny właściciel Kamieńca Jan Firlej na wieść o wkroczeniu wojsk Rakoczego zorganizował obronę zamku. Wezwał sąsiadów: Kalińskiego – podczaszego sanockiego, Kułaczkowskiego, Leoniewskiego, Stroińskiego i wielu innych, aby bronić Kamieńca. Obrońcy dysponowali 1 śmigłownicą, 10 hakownicami, znaczną ilością kul muszkietowych i zapasem prochu strzelniczego, dwoma zbrojami i pięcioma szyszakami.

Od czasu najazdu Rakoczego rozpoczął się powolny upadek zamku. Wobec rozwoju nowej taktyki wojennej i zastosowania artylerii kamieniec stracił charakter twierdzy. Po powrocie Jana Kazimierza zamek częściowo odbudowuje się po oblężeniu, wnętrza i kaplica zostają odrestaurowane, jednak mury i baszty od tego czasu pozostają w gruzach. W latach trzydziestych XVIII wieku Firlejowie już nie rezydowali na zamku. Właściciele przenieśli się do otwartych dworskich rezydencji otoczonych parkami. W zamku znajdowały się magazyny. Czasami urządzano też przyjęcia dla podkreślenia prestiżu.

Upadający zamek kolejno dziedziczyły rodziny: Jabłonowskich, a następnie ród Biberstein – Starowieyskich. Zamek niższy odziedziczyli zaś po Firlejach Mniszchowie, po nich rody: Bogatków, Jabłonowskich, Fredrów i Szeptyckich. Z czasów gdy zamek wyższy dziedziczyli Jabłonowscy zachował się opis komnat zamkowych w pamiętniku Ludwika Grzymały – Jabłonowskiego. „Pamiętam jeszcze sklepienia, nawet pokój błękitny więc bawialny, bo za owych czasów każdy pokój miał swoje właściwe barwy. Salon barwę białą, bawialny niebieską, jadalny żółtą, gabinet tylko wolno było srokacić z chińska lub arabeski...”

Ostatnim właścicielem zamku wysokiego był Marian Biberstein – Starowieyski, zaś niskiego generał hr. Stanisław Szetycki.

Kiedy w 1745 roku biskup Sierakowski przeprowadził wizytację parafii w Korczynie, obie kaplice zamkowe były już opustoszałe i częściowo zrujnowane, jedynie gmach zamku wysokiego zachował się w miarę „przyzwoitym” stanie. W latach 1768 – 1772 w zwaliskach zamku wysokiego znaleźli chwilowe schronienie konfederaci barscy ścierający się z Moskalami w okolicach Krosna. W 1796 roku niespotykana wichura zerwała dach z zamku wysokiego (dachówka). Wiązano to wydarzenie co ciekawe z śmiercią Katarzyny II, gdyż jak głoszono: „sfora diabłów niosąc duszę carycy do piekła, zawadziła o dach i strąciła go”.

W latach 1807 – 1809 za zgodą ówczesnego właściciela zamku – Józefa hr. Jabłonowskiego przystąpiono do rozbiórki muru otaczającego dziedziniec wschodni i kamieni tych użyto do budowy nowego kościoła w Korczynie w miejscu drewnianego, który spłonął w 1806 roku. Kamienne ciosy z rozbiórki murów zamkowych służyły również do budowy fundamentów i piwnic mieszkańców okolicznych wsi. Wiele szkód poczyniła wtedy okoliczna ludność kopiąc doły w poszukiwaniu ukrytych skarbów poprzednich właścicieli.

Z XIX wieczną historią Kamieńca trwale związana jest postać Jana Machnickiego, którego Seweryn Goszczyński uczynił bohaterem opowieści romantycznej „Król zamczyska”, zaś Jan Matejko uwiecznił ją na szkicu zamku narysowanym w 1865 roku. Jan Machnik pochodził z chłopskiej rodziny Machników z Białobrzegów, ukończył 5 klas gimnazjum a następnie zaczął pracować jako urzędnik podatkowy w Dukli. Pracując tam zaczął się podpisywać jako Machnicki, co stwarzało pozory jego szlachectwa. Z posady został zwolniony po kilku latach, kiedy to zaczął objawiać przejawy choroby psychicznej. Powróciwszy do Białobrzegów często odwiedzał ruiny zamczyska, by wreszcie zamieszkać w jednej z ocalałych komnat zamkowych. Ogłosiwszy się po upadku powstania listopadowego w 1831 roku „królem zamczyska” stał się strażnikiem ruin zamkowych, aż do swej śmierci w 1842 roku.

W 1860 roku właściciel zamku wysokiego – Stanisław Biberstein – Starowieyski wydał w jednej z zamkowych komnat ostatnie przyjęcie. Od tego czasu zamek zaczął popadać w całkowitą ruinę. Próby zatrzymania postępującego procesu niszczenia podjęto pod koniec ubiegłego stulecia. W 1885 roku architekt krośnieński Napoleon Nawarski sporządził szkice pomiarowe zamku i opracował projekt jego rekonstrukcji. Na podstawie tego projektu z funduszu Towarzystwa Opieki nad Zabytkami przemurowano w 1906 roku dolną część przypory zachodniej ściany zamku wysokiego oraz zabezpieczono ścianę wschodnią. W roku zaś 1894 – w stulecie Insurekcji Kościuszkowskiej mieszkańcy Odrzykonia ufundowali pomnik Tadeuszowi Kościuszce, dłuta Andrzeja Lenieka. Natomiast już w 1945 roku ekshumowano i przewieziono na cmentarz w Krasnej zwłoki żołnierzy poległych w I wojnie światowej i pochowanych w dwóch zbiorowych mogiłach na dziedzińcu zamku niższego. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych prowadzono na terenie zamku prace archeologiczne i konserwatorskie. W połowie 1974 roku obsunęła się zachodnia część baszty narożnej, zaś w 1999 roku fragment południowego muru.

Obecnie zabezpieczone ruiny stanowią barwną atrakcję turystyczną okolic Krosna. W zrekonstruowanej części zamku działa zaś skromne muzeum zamkowe urządzone przez Andrzeja Kołdera, pasjonata zamku i kolekcjonera. Pozostałości Kamieńca z pewnością dla wielu pozostaną źródłem natchnienia i obiektem wspomnień o latach świetności dawnej Rzeczypospolitej.

Muzeum Zamkowe powstało w 1995 roku w dwóch wyremontowanych pomieszczeniach. Początkowo eksponowane były pamiątki z regionu oraz etnografia. Obecnie militaria i przedmioty związane z kolejnymi właścicielami zamku. Do najciekawszych należą: portrety Aleksandra Fredry, Anny Szeptyckiej, XIV wieczny herb z drzwi zamkowych, miecz z przełomu XIV i XV wieku. Niektóre z militariów pochodzą z dawnego arsenału zamkowego. Od roku 1998 roku zamek jest własnością skarbu państwa. Przez najbliższe 20 lat zarządza nim rodzina Kołderów. Oni też są właścicielami Muzeum Zamkowego. Warto dodać, iż dzięki staraniom m.in. Muzeum Zamkowego uzyskano zgodę od Arcybiskupa Józefa Michalika na stałe niedzielne Msze Święte w ruinach zamkowych. Od 1996 do 2000 roku w mszach tych wzięło udział około 40 tysięcy osób w tym około połowę stanowili turyści. W maju 2000 roku jednostka logistyczna Wojska Polskiego z Rzeszowa przyjęła imię Wielkiego Hetmana Koronnego Mikołaja Kamienieckiego. Na uroczystość wręczenia sztandaru jednostce przyjechało 12 potomków pierwszych właścicieli zamku - Kamienieckich, z najstarszym w rodzie Stanisławem Kamienieckim. Obecne ruiny "Kamieńca" stanowią jedynie około 1/4 początkowej substancji zabytkowej.

tekst ze strony PWSZ w Krośnie

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież