Zamek (pałac) w Krokowej, gmina Krokowa

fot. listopad 2012

fot. styczeń 2000

fot. jakiś czas temu

 

Najbardziej wiarygodna historia zakłada istnienie w miejscu obecnego pałacu pod koniec wieku XIII średniowiecznej siedziby rycerskiej o charakterze obronnym. Wówczas była to drewniana wieża mieszkalno-obronna, otoczona wałem ziemnym i fosą, która przetrwała do dziś. Zapewne dopiero pod koniec XIV w. lub na początku XV w. powstało pierwsze założenie zamkowe. Był to budynek prostokątny z dwiema wieżami. Kolejni dziedzice wielokrotnie przebudowywali swoją posiadłość. Obecna elewacja pochodzi z przebudowy dokonanej w 1784 roku z polecenia Henryka Joachima von Krockow, który wyburzył frontową wieżę i połączył zamek z oficynami. Prawdopodobnie również wtedy założono park. Zamkowe wnętrze przebudowywano znacznie częściej. Wewnątrz zachowały się: barokowa klatka schodowa, herb rodziny, późnobarokowe i neorenesansowe drzwi oraz piece i kominki z XIX w. Przy okazji renowacji odkryto malowane stropy. Sale konferencyjne i gabinety są urządzone w różnych kolorach. Czerwona sala nosi imię Zygmunta III Wazy, który gościł tutaj w 1598 roku. Po burzy morskiej w okolicy Rozewia schronił się u swego przyjaciela - Reinholda von Krockow. Podobno bywał w Krokowej również wielki filozof - Immanuel Kant – zapraszany przez światłą Luizę von Krockow. Na pewno zaś mieszkał w Krokowej jego uczeń – Jan Bogumił Fichte – podejrzewany o romans z Luizą – kobietą utalentowaną artystycznie.

Po 1945 r. pałac stal się siedzibą dyrekcji PGR, następnie SHR (Stacja Hodowli Roślin), częściowo przeznaczony na mieszkania dla pracowników. W latach 90 poprzedniego stulecia był jedną wielką ruiną. Odrestaurowany został w latach 1992-1994 ze środków Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. Obecnie jest siedzibą Fundacji "Europejskie Spotkania" Kaszubskie Centrum Kultury, a także centrum konferencyjnym prowadzącym działalność hotelarsko-gastronomiczną.

Przez piękną barokową bramę wchodzi się na teren otoczonego fosą zadbanego parku. Przy bramie stoją lufy armatnie, które znaleźli rybacy obok Rozewia w XIX w. W parku rosną stare drzewa, z ciekawszych tulipanowiec amerykański, żywotnik i jodła kaukaska.

W pobliżu zamku stoi neogotycki kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Powstał on w latach 1833-50 z fundacji i wg projektu Karola Gustawa Adolfa von Krockow, na takim samym planie jak rotterdamska katedra. Do 1945 roku był to kościół ewangelicki, a po 1947 r. erygowana została w Krokowej parafia katolicka. Kościół w Krokowej jest orientowany, założony na planie zbliżonym do krzyża łacińskiego. Mocne, masywne ceglane wieże sprawiają wrażenie zamkowych baszt. Od wschodu znajduje się prostokątna przybudówka dawnego mauzoleum Krokowskich, (obecnie zakrystia), pod której częścią wschodnią znajduje się krypta grobowa. W krypcie znajdują się kamienne płyty nagrobne i trumny rodziny von Krockow na lwich łapach.

Wyposażenie wnętrza kościoła jest neogotyckie i stanowią je: ołtarz murowany, parawanowy, z nowszymi malowidłami (lata 50-te XX w.), chrzcielnica, ambona i chór muzyczny, krucyfiks procesyjny barokowy z XVIII w. Najcenniejsze epitafium, Gniewomira Reinholda Krockow zmarłego w 1641 roku i jego żony Brygidy, przeniesiono kilka lat temu do pałacu. W latach 1954-56 nastąpił remont wnętrza świątyni oraz wykonane zostały malowidła ścienne. Ok. 1974 r. otynkowano sklepienia, a w 1978 r. wykonano przedsionek zachodni i odrzwia.

Dzieje wsi są od wieków związane z losami rodu von Krockow. Protoplaści rodu pojawili się na tych ziemiach w XIII wieku, razem z przybywającymi na Pomorze Krzyżakami. Dokładnie nie wiadomo skąd. Nazwisko von Krockow wymieniono po raz pierwszy w 1288 roku. Wtedy Gneomar Crockauen dostał dwie wsie od księcia pomorskiego Mściwoja II.

Nazwę miejscowości użyto cztery lata później, też w dokumencie związanym z nadaniami tegoż księcia, od tamtej pory gniazdo i ośrodek rozległych majętności rodu Krokowskich, von Krockow. Ród stał się jednym z najznamienitszych i najbardziej wpływowych na Pomorzu. Jego członkowie wiernie służyli przez wieki królowi polskiemu jako generałowie i dyplomaci, zajmowali wysokie urzędy w administracji państwowej. Nazwiska von Krockow zaczęli używać w spolszczonej formie Krokowski. Przez wieki służyli zarówno królom polskim jak i władcom niemieckim. Czasem wynikały z tego dramatyczne sytuacje, jak w czasie bitwy pod Grunwaldem - jeden z Krokowskich walczył po stronie Krzyżaków, a drugi w wojskach polskich. Również podczas II wojny światowej synowie Doeringa grafa von Krockow stanęli po przeciwnych stronach barykady. W kampanii wrześniowej Rajnold służył II Rzeczpospolitej, zaś Heinrich jako oficer Wehrmachtu wziął udział w napadzie na Polskę. Jednak i Rajnold później, dzięki protekcji brata, założył niemiecki mundur. Zginął w 1944 roku w okolicach Leningradu (St. Persburga). Heinrich zakończył żywot rok wcześniej na Litwie.

Najwyżej z rodu zaszedł Reinhold von Krockow, który był dyplomatą na dworze Zygmunta Augusta i Stefana Batorego (1536-99), brał udział w wojnie z Turkami i z Moskwą. Walczył też we Francji wspierając hugenotów przeciwko katolikom. Ernest Krokowski (1575-1631) był sędzią ziemskim puckim. W 1786 r. Krokowowie uzyskali od króla polskiego tytuł hrabiowski. Z rodziny Krockowów pochodzi urodzony w 1927 r. Christian von Krockow, profesor filozofii i pisarz. Jest on autorem głośnej książki o wysiedleniu Niemców z Pomorza „Czas kobiet”.

Chociaż w czasie rozbiorów Krokowscy szybko ulegli ponownemu zniemczeniu, dwa razy dziedziczki dóbr wychodziły za mąż za Polaków (raz za Wejhera, drugi raz za Dąbrowskiego) i  doprowadzały do przejścia majątku w polskie ręce. Niestety, ich wysiłki okazały się daremne - za każdym razem władze pruskie starały się energicznie temu zapobiec i przekazywały majątek innej gałęzi rodu, mieszkającej pod Słupskiem. Po zajęciu wsi przez Rosjan w 1945 roku mieszkańcy wstawili się za swoimi "panami" i uratowali ich od śmierci, Mimo to Krokowscy musieli opuścić swój majątek i wyjechać do Niemiec. Pojawili się z powrotem w 1990 roku. Z inicjatywy najstarszego z żyjących Krockowów - grafa Albrechta odbudowano pałac. Oprócz całego kompleksu w odnowionym pałacu powstało muzeum.

W Muzeum Krokowa, leżącym koło pałacowego ogrodzenia, można prześledzić rozwój szkolnictwa na ziemi puckiej. Oprócz fotografii i dokumentów znajdziemy tam XIX-wieczną klasę z drewnianymi ławkami, tabliczką, kałamarzem i rózgą. W następnych salach jest wystawa "Kraina nad Dolną Wisłą w dobie wojny trzydziestoletniej", zorganizowana przez Muzeum Zachodniopruskie, oraz część poświęcona eksterminacji Polaków w czasie II wojny. Nieco dalej, po drugiej stronie ulicy, jest Agromuzeum, w którym można dowiedzieć się, jakich maszyn i sprzętów używali dawniej mieszkańcy tych terenów. Oprócz urządzeń typowo rolniczych, jak żarna, siewniki czy wialnie, pokazane są dawne krzesła, maszyny do szycia czy magiel.

Przez historię Krokowej przewija się postać „szalonego grafa” – Alberta von Krockow. Władał on włościami krokowskimi w XIX w. Dlaczego nazwano go szalonym? Hmm...

Nie jest to do końca sprecyzowane. Może wpłynęło na to obcowanie z niemieckim filozofem J.G. Fichte, u którego pobierał nauki w dzieciństwie. Ten wpoił Albercikowi, że wszystko jest wieczne i nic się nie kończy. Być może dlatego ulubionym

zajęciem Alberta stało się urządzanie niekończących się polowań. Podczas nich bawiono się przy suto zakrapianym stole, porównywano trofea,  zadawano zagadki. Oto dwie z nich:

„Ma nogi, a nie chodzi, ma rogi a nie bodzie.”

„Dwaj synowie i dwaj ojce, gdy na łowach byli w lesie, ustrzelili trzy zające, a każdy po jednym niesie.”

Pewnego wieczora, po ledwie skończonej pogoni za lisem, chcąc skrócić sobie drogę do domu, orszak grafa przemierzał włości plebana z Mechowa. Na wysokości mechowskiego kościoła Albert spostrzegł olbrzymi głaz. Rozpoznał go jako swój kamień graniczny spod Piaśnicy, wyróżniający się odciśniętym śladem stopy. Miała to być stopa Jacka Odrowąża, który stojąc na takim właśnie podwyższeniu wygłaszał przemowy do mieszkańców ziemi kaszubskiej.

Gdy minęło zdziwienie, krew w mózgu grafa zaczęła krążyć szybciej, zeźlił się okrutnie.

- Skąd kamień w tym miejscu, przecie to nie moje ziemie? – pomyślał.

Swym twardym głosem wywlókł plebana z cieplutkiej pościeli, posądzając o kradzież. Ten bronił się różnymi argumentami tłumacząc przesunięcie „przedmiotu sporu”. Że to niby chciał zadbać o niego, że nie wypada, by taka pamiątka niszczała w lesie. Rozsierdzony graf zażądał przesunięcia kamienia. Ultimatum brzmiało tak:

- Jeśli nie powróci on na swe miejsce, ziemia na której stoję, obecnie kościelna, należeć będzie do mnie - rzekł - bo to w końcu kamień graniczny.

Była to propozycja nie do odrzucenia. Za pomocą pleców wieśniaków z Mechowa odtransportowano głaz na pierwotne miejsce.

Ksiądz się zbytnio nie ociągał

Morał stąd niech będzie taki,

Łap po cudze nie wyciągaj,

Mimo, że masz w kasie braki.

Szalony graf pochowany został na Pańskim Wzgórzu w Krokowej. Nie moim, tylko pańskim. Podobnież po dziś dzień, w nocy, gdy wszystkie grzeczne dzieci śpią, pojawia się na koniu z rozwianą grzywą, w towarzystwie ujadających ogarów, by pilnować swych włości.

Dzieje rodziny Krokowskich z Krokowej czyli daty, daty, daty...
Krokowa jest gniazdem rodowym jednego z najstarszych szlacheckich rodów pomorskich, którego przodek "milites Gneomirus" pojawił się w dokumentach już w 1285 roku.

1288 i 1292: książę gdańsko-pomorski Mściwój II potwierdza Gniewomirowi Crockau własność Jeldzina, Wysokiej, Krokowej, Minkowic, Glinek.

1300: Biskup włocławski zezwala Piotrowi Krokowskiemu na budowę nowego kościoła w Krokowej, niezależnego od Żarnowca. Piotr Krokowski strasznie przeszkadzał na mszach w Żarnowcu i panny cysterskie poprosiły biskupa o wybudowanie mu osobnego kościoła!

1375-1407: w Krokowej i Jeldzinie panem na włościach jest rycerz Gniewomir, wspomniany po raz pierwszy w 1375 r. jako Gneomyrus domicellus Craccouie. Obdarzony gwałtownym charakterem, w latach 1381-1382 pokutował za zabicie swojego sąsiada, Michała Kunostowica ze Sławoszyna. Jego syn zaginął w 1399 r. biorąc udział w wyprawie na Tatarów, za co Zakon Krzyżacki wypłacił ojcu zadośćuczynienie.

1448: poprzez małżeństwo z Katarzyną, córką wdowy po ostatnim dziedzicu Krokowej, właścicielem dóbr krokowskich został rycerz Jerzy z Wikrowa, podkomorzy wielkiego mistrza Konrada von Erlichshausen. Jerzy z Wikrowa przejmuje nazwisko Krokowskich.

1476-1501: posiadaczem Krokowej jest znany ze swej siły fizycznej Wawrzyniec (Lorke) "Kaszuba" Krokowski, syn Jerzego i dworzanin króla polskiego Jana Olbrachta. Powiększa on posiadłości rodu o Roszczyce, Osieki i Salino. W 1493 został starostą królewskim w Lęborku. Jego brat Jerzy był opatem klasztoru cystersów w Oliwie.

1516: Burmistrz miasta Gdańska Eberhard Ferber po rozprawie przed sądem duchowym o zabór dóbr w Salinie ścina Hansa Krokowskiego, syna Wawrzyńca, a jego głowę wystawia na drągu przed murami miasta.

1536-1599: posiadaczem Krokowej jest Rajnold Krokowski, rycerz, dowódca wojskowy i dyplomata - najwybitniejszy przedstawiciel rodu. Od 1547 r. w służbie króla francuskiego Henryka II, a od 1560 - po powrocie do kraju - na dworze króla polskiego Zygmunta Augusta. Walczył przeciwko Moskalom i Turkom. W roku 1569 walczył we Francji wraz z 1500 własnych żołnierzy po stronie książąt hugenockich, za co otrzymał zaszczytny tytuł marszałka Francji. Wskutek odniesionych ran wycofał się z walk i poświęcił służbie dyplomatycznej. Za obronę Pucka przed napaścią księcia brunszwickiego otrzymał w nagrodę browar w Pucku!

1602: schedę po ojcu przejmuje ostatecznie Ernest, stając się protoplastą linii Krokowskich z Krokowej, która wygasa w roku 1725 wraz ze śmiercią Krzysztofa Krokowskiego, kapitana wojsk polskich.

1772: pierwszy rozbiór Polski. Dziedzic Krokowej, rotmistrz Kaspar Reinhold von Krockow, składa przysięgę wierności królom pruskim.

1782: dobra krokowskie wystawiono na przymusową licytację, do której przystąpił landrat Tczewa Caspar Ludwik von Below i żona Heinricha Joachima Reinholda von Krockow z linii Pieszcza. Licytację wygrała Luiza von Krockow, kupując dobra za 40 650 talarów. Luiza przebudowuje pałac i zakłada wspaniały park krajobrazowy, słynny na całą osiemnastowieczną Europę.

1786: Król pruski Fryderyk nadaje członkom wszystkich linii Krokowskich tytuł hrabiowski.

1791-1792: na zamku w Krokowej przebywa niemiecki filozof Johann Gottlieb Fichte jako nauczyciel domowy dzieci hrabiny Luizy von Krockow.

1803: po śmierci matki dobra w Krokowej przejmuje "szalony graf" - Albert Kaspar Ewald von Krockow. W 1807 traci on znaczną część posiadłości wskutek pruskiej reformy rolnej.

1823: Ciało "szalonego grafa" spoczywa na Pańskim Wzgórzu, wraz z jego koniem i psami. Od tej pory graf codziennie około północy gna na ognistym rumaku, z hordą psów z tyłu, pomiędzy Krokową, Sławoszynem a Minkowicami. Dzieciom zakazuje się psocić i wygłupiać na dworze, "bo przyjedzie szalony graf i...."

1850: Po siedemnastu latach pracy ukończony jest neogotycki kościół parafialny w Krokowej. Autorem projektu, budowniczym i majstrem murarskim jest hrabia Karol Gustaw Adolf von Krockow, który w tym celu zdał egzamin czeladniczy na murarza, a projekt narysował pod wrażeniem paryskiej katedry Notre Dame. Kościół do 1945 roku był protestancki, a pensję pastora ustalała rodzina fundatorów.

1878: Pięcioletni hrabia Döring von Krockow zostaje ostatnim właścicielem zamku i majątku w Krokowej - w sierpniu 1945 roku będzie musiał opuścić swoje strony rodzinne, by nigdy do nich nie powrócić.

1920: Po powrocie Polski nad Morze Bałtyckie rodzina von Krockowów przyjmuje obywatelstwo polskie. Dzieci zdają maturę zarówno w języku niemieckim, jak i polskim.

1939: Wybucha II wojna światowa - jeden z synów Döringa, Reinhold (ur. 1911), walczy w kampanii wrześniowej jako oficer Wojska Polskiego, kończy jednak życie jako oficer Wehrmachtu (1944). Jako oficerowie niemieccy giną też jego bracia Heinrich (1912-1944) i Ulrich (1922-1943). Przy życiu pozostaje jedynie Albrecht (ur. 1913) i Cecylia (ur. 1916).

1945: W zamku siedzibę ma Państwowe Gospodarstwo Rolne i inne instytucje gminne.

1990: Z inicjatywy Albrechta von Krockowa i ówczesnego wójta Gminy Krokowa dr. inż. Kazimierza Plocke powstaje Fundacja Europejskie Spotkania Kaszubskie Centrum Kultury Krokowa, która odbudowuje zamek z przeznaczeniem na hotel, restaurację i muzeum.

więcej: www.centrum.home.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież