Pałac w Rzucewie, gmina Puck

fot. kwiecień 2010

fot. luty 2000

fot. jakiś czas temu

Obiekt niezwykły, chociaż w ostatnich latach zapomniane i zrujnowane dworki i pałace coraz częściej znajdują nowych właścicieli i hojnych inwestorów. Wystarczy tu wspomnieć pałac w Krokowej czy w Kłaninie. Próbując opowiedzieć dzieciarni o tej budowli parę słów należy zacząć od wyjaśnienia słowa 'zamek', które w zasadzie jest w zasadzie pewnym nadużyciem. Zamek ze swej definicji jest budowlą obronną. Trudno sobie wyobrazić, żeby w wybudowanym w XIX w. "zamku" w Rzucewie można się było obronić choćby przed atakiem wściekłej teściowej albo zazdrosnego męża. Słowem, które wszystko wyjaśnia jest neogotyk. Styl w architekturze pruskiej XIX w. był romantycznym powrotem do pełnych dla narodu niemieckiego chwały późnego średniowiecza. W okresie jednoczenia państwa pruskiego (Bismarck i te sprawy) powstała moda na budownictwo w stylu nawiązującym do założeń architektury gotyku. Szczytowymi osiągnięciami tej mody były zamki budowane w Bawarii z zamkiem Neuschwanstein na czele. Jako że Pomorze Gdańskie w XIX w. znajdowało się w granicach państwa pruskiego, nic dziwnego, że i tu sporo tego typu budowli. W Gdańsku najlepiej to widać na Starym Przedmieściu (okolice Urzędu Wojewódzkiego) i ulicy Łąkowej, gdzie pobudowano rozległe koszary dla wojska (Gdańsk był niestety twierdzą). Łatwo odróżnić je od średniowiecznych budowli gotyckich po o wiele mniejszej i inaczej układanej cegle.
Wiązanie tego miejsca z Sobieskim jest oczywiście romantycznym i patriotyczno-rycerskim, a więc usprawiedliwionym nadużyciem, częściowo tylko wyjaśnionym historią, która w skrócie przedstawia się mniej więcej tak:
1676 – Rzucewo i istniejący tu wtedy bliżej nieokreślony pałac wszedł w posiadanie Michała Radziwiłła, któremu przypadł niewątpliwy zaszczyt poślubienia siostry Jana III Sobieskiego, któremu gdańszczanie dożywotnio podarowali starostwo puckie (nie bezinteresownie, rzecz jasna)
W latach 1676-77 Sobieski przebywał kilkakrotnie w tych okolicach. Tradycja przypisuje mu inspirację posadzenia czterorzędowej alei lipowej z Rzucewa do Osłonina.
W 1720 właścicielami Rzucewa została zamożna polska pomorska rodzina Przebendowskich.
W 1734 podczas oblężenia Gdańska spowodowanej chęcią dobrania się do skóry przechowywanemu tam Stanisławowi Leszczyńskiemu, Rosjanie palą co się da, m.in. Rzucewo.
W 1796, prawdopodobnie wskutek małżeństwa, w posiadanie Rzucewa wchodzi Otton Henryk hrabia von Keyserling.
W 1811 podczas brzemiennego w skutki pobytu w okolicy armii francuskiej i samego Napoleona w Rzucewie zorganizowano lazaret.
W 1840 – z fundacji Gustava von Belowa – właściciela architekt August Stüler wybudował pierwowzór dzisiejszego pałacu w stylu neogotyckim.
Na pocz. XX właścicielami Rzucewa stali się von Krokowie po małżeństwie z jedną z córek von Keyserlingów.

Po II wojnie systematycznie niszczejącym budynkiem zarządzali kolejno: do 1975 Szkoła Rolnicza, Urząd Wojewódzki w Gdańsku, Stocznia Gdańska im. Lenina, Dyrekcja Portu w Gdyni. Od 1994 Przedsiębiorstwo Produkcyjno Handlowe KASZUB z Wejherowa. To ono właśnie przywróciło pałacowi dzisiejszy wygląd i jest właścicielem obiektu. Należy podkreślić, że historia tego miejsca zatoczyła wielki krąg i właścicielami obiektu są znowu Polacy związani z okolicami Wejherowa (w XVII w. nieistniejącym pod taką nazwą). Władze lokalne, pomimo lukratywnych ofert zakupu ze strony kapitału niemieckiego konsekwentnie szukały polskiego inwestora, co jak widać zakończyło się sukcesem. Autor: Zbyszek Sawicki.

więcej: www.zameksobieski.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież